optima vs wnętrza


15 lutego, 2013

Z zaprojektowanym wnętrzem jest jak z projektem czcionek. Mogą być stylizowane, minimalistyczne lub eklektyczne, mogą być modne ale tylko na niektóre będziemy z przyjemnością patrzeć po latach.

optima

Zajmując się aranżacją wnętrz od lat właściwie niedawno zdałem sobie jasno sprawę z tego, że nie da się zaprojektować dobrego wnętrza bez cofnięcia w przeszłość. Obojętnie czy jest ono XVI-to wieczne czy z połowy XX wieku. Zastanawiam się jak piękne i funkcjonalne byłyby dzisiaj apartamenty zaprojektowane przez genialnego niemieckiego typografa Hermanna Zapfa gdyby tylko zdecydował się na zmianę profesji. Na szczęście mamy czcionki Palatino, Zapfino, Melior a przede wszystkim Optimę, o której Cliford Burke pisał jak o kobiecie: ,…styl o pełnej blasku pionowej kresce i kaligraficznie ukształtowanych zarysach…’, ‚…grację i olbrzymią energię’, ‚kapitaliki wyglądają jak wyrzeźbione’, ‚nabrzmiałe szeryfy’, ‚kształtne linie…’ itd. Nawet w tak rozległej dziedzinie jak wnętrza trudno znaleźć lepszy przykład na twórcze połączenie elegancji, finezji, geometrii i prostoty. Przy jednoczesnym zachowaniu pełnej spójności i autorskiej oryginalności. A na marginesie: to intrygujące, jak bardzo korekty Zapfa są podobne do tych, które robimy na co dzień projektując wnętrza.