Spirit of ecstasy


Maj 30, 2016

Do niedawna żyłem w przeświadczeniu iż istnieją dwie pewne rzeczy na świecie i o ile co do jednej się pomyliłem i ostatni odcinek „Mody na sukces” został już wyemitowany, o tyle jest pewne że na szczycie monumentalnego „grilla”, zdobiącego front kolejnej odsłony Rolls-Royce’a, zagości spirit of ecstasy. Niewielka rzeźba przedstawiająca kobietę z rozpostartymi ramionami, niczym skrzydłami. Trzymającą powiewającą na wietrze chustę. Dzieło sztuki zainspirowane stylem art deco. Razem z potężną atrapą silnika, zbudowaną na zdających się nigdy nie kończyć, pionowych żebrowaniach, stanowi charakterystyczny i ponadczasowy element. Pomimo zmian w modzie i stylu, którym poddały się wszystkie pozostałe marki, jest montowany nieprzerwanie ponad osiemdziesiąt lat. Stał się symbolem największego luksusu. Setki szkiców i projektów, a wszystko dokonane w atmosferze skandalu obyczajowego. Jest to doskonały przykład, jak powinno się tworzyć biżuterię i to nie byle jaką. Ważącą ponad dwie i pół tony błyskotkę dla prawdziwych ludzi sukcesu.

Foto: Rolls-RoyceMotorCars